Zajrzyj do pokoju swojego dziecka i policz zabawki, które leżą na podłodze, wypadają z kosza i zalegają na każdej dostępnej powierzchni. Ile ich jest? Dwadzieścia? Pięćdziesiąt? Więcej? Większość rodziców przyznaje, że zabawek jest za dużo – i w głębi duszy czuje, że coś tu nie gra. To uczucie ma solidne podstawy. Nadmiar zabawek nie służy dzieciom. Zasada rotacji, znana od dziesięcioleci w pedagogice montessori, daje prostą odpowiedź na pytanie: ile zabawek powinno być na widoku i jak to zorganizować bez rewolucji w całym domu.